Fioletowy Partner. Programy partnerskie.
Lech Baczyński o programach partnerskich. Programy partnerskie i zarabianie w nich.
-
6 odpowiedzi
Dawno temu, we wpisie kłopoty finansowe Złotych Myśli napisałem, że “nie ucina się kurze złotych jaj” – co oczywiście jest żartem na temat powiedzenia że nie zabija się kury znoszącej złote jaja.
Okazało się że ZłoteMysli próbują jednak tę kurę zabić
Dostałem właśnie mail od prezesa zarządu Złote Myśli Sp. z o.o. w którym pisze on, że:
od dnia 14.05.2012 zaprzestajemy wysyłki
maili z linkami partnerskimi. Co więcej usuwamy
również 5% prowizji za aktywność, ponieważ
przy braku wysyłania przez nas linków partnerskich
prowizja ta traci sens.Co to oznacza?
Dla partnerów, którzy uwierzyli w to, że warto budować listy adresowe ZM, oznacza to, że Czytaj dalej »
-
Brak komentarzy
Czy wiesz jaka branża, mimo że jest nietypowa, wręcz zaskakująca i wydaje się że jest mało atrakcyjna i “seksowna” ma w Polsce obroty aż 130 mln zł rocznie? Rozmawiałem z właścicielem firmy w tej branży, i co więcej – ta firma ma program partnerski, więc Ty też możesz tam zarobić
Poznajcie Pawła Królaka
Paweł jest z wykształcenia… teologiem. Dobrych kilka lat temu założył w Internecie księgarnię katolicką – ale nie taką, w której są tylko Biblie i książki o Papieżu, ale jest też rozrywka – thrillery, S-F i fantastyka oraz książki o historii, polityce i biznesie (na przykład taki poradnik: Marketing z Google. Jak wejść na pierwszą pozycję?). A nawet książki o… seksie (“Seks jakiego nie znacie“, “Seks zaczyna się w kuchni“). Dzięki niekończącej się serii drobnych poprawek (według zasady kaizen) doprowadził tą księgarnię do dużych obrotów i dużej efektywności (na przykład skrócił czas mierzenia paczki z książkami i wprowadzania wymiarów do komputera z 60 sekund d0 4 sekund).
Tolle et lege
Św. Augustyn, gdy był młody nie był święty – był z niego niezły gagatek, miał np. nieślubne dziecko – wszystko opisał w Wyznaniach. Raz gdy siedział w depresji i pogrążony w rozpaczy szukał odpowiedzi ze strony Boga, usłyszał wtedy z sąsiedniego pokoju śpiew dziecka, którego słowa brzmiały „Bierz i czytaj” (łac. tolle et lege) – i sięgnął po leżące obok Listy św. Pawła. Ich lektura przemieniła jego życie. Stąd wzięła się nazwa księgarni Pawła – Tolle.pl
Branża książki chrześcijańskiej ma w Polsce 130.000.000 zł obrotu rocznie . Księgarnia Pawła ma część tego rynku. Część z tego strumienia pieniędzy możesz przejąc Ty – konkretnie 7%.
Zysk dla Ciebie
Tolle daje 7% wiecznej prowizji – 7% to nie wydaje się dużo, ale prowizja jest wieczna – od każdego kolejnego zakupu danego klienta też. I to nie tylko na podstawie cookies. Jak wyjaśnił mi Paweł, każdy klient który kupi z cookie partnera, ma tego partnera przypisanego na stałe w bazie danych. Zatem warto zainteresować się tą niszą – mało znaną, a jednocześnie mającą duży potencjał zarobkowy. No i przy okazji można zarobić punkty dla św. Piotra za chrześcijańskie uczynki – czyli promocję postaw chrześcijańskich
W programie partnerskim Tolle zarejestrujesz się tutaj.Po rejestracji w programie partnerskim Tolle dostaniesz dostęp nie tylko do standardowego panelu z linkami i statystykami, ale też do bazy wiedzy (niedużej, ale ciekawej) – na przykład jest tam tekst o tym, że partner powinien być jak samolot – a konkretnie tzw. “kukuruźnik”. Tu się można zarejestrować jako partner >>>
Co sądzisz potencjale zarobków w tej branży (w roli partnera)?
Interesuje cię taka nisza?
Zajmiesz się tym?
-
Brak komentarzy
Dziś dwie sprawy:Po pierwsze, dostałem taki ładny puchar za wyniki w promowaniu jednego produktu w jednym PP. I tu przydatna taka wskazówka dla właścicieli programów partnerskich: warto motywować dobrych partnerów, na przykład takimi niespodzianka
Druga sprawa: rozmawiałem ostatnio z osobą która zajmuje się MLM (dla firmy FM). Ta osoba myślała w sposób który jest typowy dla MLM – żeby odnieść sukces trzeba mieć “pod sobą”, w swojej strukturze MLM dużo innych osób. Na tym – w uproszczeniu - polega MLM – że szuka się kolejnych osób, które będą sprzedawać produkty i szukać kolejnych osób, i tak dalej. Ta osoba myślała, że PP tez na tym polegają – na szukaniu kolejnych osób do drugiego i dalszych poziomów, a im ich byłoby więcej tym większe zyski. Otóż to tak nie działa. Żeby mieć dobre zyski w PP trzeba przede wszystkim samemu się o nie postarać. Nawet setki osób na tak zwanym “drugim poziomie” nie przyniosą sensownych zysków, trzeba zarobić większość pieniędzy samemu (a do tego trzeba wiedzieć jak).
Dlaczego “drugi poziom” nie działa?
W większości dla tego że partnerzy na 2. poziomie nie wiedzą jak działać, albo nie mają do tego wytrwałości. Większość w ogóle nic nie robi. Dlatego nawet setka osób na drugim poziomie nie da ci takich zysków jak twoja własna praca – o ile działasz z głową i wiesz co i jak robić.
Zobacz jak wyglądało to np. w księgarni Selkar, dane dotyczące prowizji za cały 2011 rok:

Jak widać prowizje z 2. poziomu to tylko 4% wszystkich wypłaconych partnerom prowizji. Zatem jak mowi powiedzenie – umiesz liczyć – licz na siebie. Kolekcjonowanie partnerów na drugim poziomie niewiele Ci da. Chcesz zarabiać dużo – ucz się i działaj samemu.
-
2 odpowiedzi
Na moim kursie o programach partnerskich mówiłem o przekierowywaniu linków partnerskich – i o tym, że najlepiej robić to przez skrypt na własnym serwerze. Jest to bezpieczniejsze niż przekierowywanie przez zewnętrzne serwisy – takie jak bit.ly, tinyurl czy goo.gl.
Przekonał się o tym ostano Paweł Krzyworączka, który 5 lutego zrobił mailing o pozycjonowaniu. Paweł skrócił link przez goo.gl – i oto efekt – 20 tys osób dostało niedziałający link.

Google zablokowało link – właściwie nie wiadomo dlaczego, może dostali zgłoszenia od użytkowników po tym mailu? Dlatego, tak jak mówiłem na szkoleniu, proponuję skracać linki na własnym serwerze – uczestnikom szkolenia O PP daję też prosty i bezpieczny skrypt do tego, który robi też bardzo proste statystyki kliknięć w skrócony link. Co ciekawe Paweł Krzyworączka był na tym szkoleniu – nawet go słychać na nagraniu
. Niestety zrobił inaczej. Ale go rozumiem – chciał mieć ładne statystyki w goo.gl i szybko zrobiony, krótki link.Ja czasami skracam linki przez bit.ly – właśnie dlatego że jest to szybkie, przyjemne, link jest krótki. Ale robię to tylko dla tymczasowych linków – np. do informacji czy stron ważnych kilka dni, kilka tygodni. Jeżeli link ma działać latami, sam go skracam na własnym serwerze. Link w mailingu Pawła też miał ograniczony czas ważności – niestety goo.gl okazało się gorsze do tego celu od bit.ly, które opisywałem tu na blogu w grudniu 2011, czyli 2 miesiące temu, i które jak dotąd mnie nie zawiodło. “Jak dotąd” co nie oznacza że kiedyś np. nie zamknie swojej działalności – dlatego właśnie linki które mają działać długo skracam sam.
Wnioski:
- Nie używaj goo.gl w mailingach (i na stronach)
- linki skracaj sam przez przekierowanie na swoim serwerze (np. przez prosty skrypt w PHP, taki jak dostali uczestnicy szkolenia O PP)
- jeżeli nie umiesz, albo ci się nie che, użyj bit.ly, ale licz się z tym że istnieje pewne niewielkie prawdopodobieństwo, że nie będą działać
- przez bit.ly lepiej skracać linki tymczasowe niż takie które maja działać przez lata
A Ty, czy i jak skracasz linki?
-
Brak komentarzy
We wtorek 24.01.2012 o godzinie 19:00 poprowadzę bezpłatny webinar o zarabianiu w Programach partnerskich. Będzie dość krótki (potrwa godzinę), zacznę od podstaw potem pójdę dalej – czyli jak zarabiać żeby to miało sens i rezultaty
Będzie też można zadawać pytania.
-
2 odpowiedzi
Jak wykorzystać bojkot stacji paliw i na tym zarobić?
Czasami spotykam się w Internecie z nawoływaniem do bojkotu stacji paliw (zwłaszcza BP, Statoil, ewentualnie Orlen). Akcja jest bezsensowna (za chwilę wyjaśnię dlaczego) ale Ty możesz dzięki niej zarobić – podam Ci konkretny sposób działania.
Nawoływanie do bojkotu, które można spotkać na forach, portalach społecznościowych albo w e-milach wygląda na przykład tak:
AKCJA PROTESTACYJNA – PALIWA
Do wszystkich kierowców.
Bardzo dobry pomysł. (koniecznie przeczytaj do końca!)Ceny paliwa poszybowaly w górę. Jeszcze trochę i zobaczymy 6 PLN za> >litr, a potem może i więcej. Poniższa propozycja ma znacznie więcej sensu niż kampanie typu “nie kupuj paliwa w danym dniu”, które były przeprowadzane kilka miesięcy temu. Producenci paliw śmiali się jedynie, bo wiedzieli, że nie będziemy Kontynuować akcji krzywdząc samych siebie, rezygnując całkowicie z zakupu paliwa. Było to bardziej niekorzystne dla nas, niż problem dla nich. Ale myśląc o tamtym pomyśle powstała idea, która może przynieść rzeczywiste korzyści.
Przeczytaj proszę i przyłącz się! Przy cenach paliw rosnących każdego dnia my konsumenci musimy podjąć akcję. Jedynym sposobem abyśmy zobaczyli, że ceny paliwa idą w dół jest trafienie kogoś w portfel poprzez nie kupowanie jego paliwa. Możemy zrobić to BEZ narażania się na niewygody.
Oto pomysł:> > Do końca bieżącego roku NIE KUPUJMY ŻADNYCH PALIW od dwóch największych firm paliwowych: BP i STATOIL. Jeśli nie będą sprzedawały paliwa, będą zmuszone do obniżenia ceny. Jeśli one obniżą ceny, inne firmy będą zmuszone do uczynienia tego samego. Ale aby osiągnąć efekt musimy pozbawić te dwie firmy milionów klientów. Wbrew pozorom jest to calkiem łatwe do osiągnięcia. Czytaj dalej a dowiesz się jak dotrzemy do milionow. Wysyłam tę wiadomosc do 30 osob. Jesli każda z nich wyśle ją do kolejnych dziesięciu (30 x 10 = 300) i każda następna do kolejnych 10 i tak dalej to już w szóstej kolejce wiadomosc ta dotrze do 3 milionow ludzi. Jeśli każda z nich wyśle do kolejnych 10… Wszystko, co należy zrobić to wysłać tę wiadomość do 10 znajomych osób i nie kupować paliwa na stacjach BP i STATOIL. To jest ogolnoświatowa akcja. Ile to potrwa? Jeśli każdy, kto otrzyma tę wiadomość prześle ją do 10 znajomych, dotrzemy do 300 milionów konsumentów w ciągu 8 dni! Założę się, ze nie sądzileś, ze masz taki potencjal, prawda? W grupie sila i nawet najgrubsza gałąź złamie się, jeśli spadnie na nią wystarczająco duża ilość niezmiernie lekkich płatkow śniegu. Jesli uważasz, że ta akcja ma sens prześlij dalej tę wiadomość.
WYTRZYMAJMY DO MOMENTU AZ CENY PALIWA WRÓCĄ DO NORMALNEGO POZIOMU (ok.3,5 PLN /litr). Razem możemy to zrobić. Przeslij tę wiadomosc i nie kupuj paliwa na BP i STATOIL. Kupuj na wszystkich innych tylko nie na od tych dwóch producentów!!!
Albo tak:
Jedynym sposobem abyśmy zobaczyli, że ceny paliwa idą w dół, jest trafienie kogoś w portfel poprzez nie kupowanie jego paliwa Do końca bieżącego roku nie kupujmy żadnych paliw od 3 największych firm: BP, STATOIL i ORLEN. Jeśli nie będą sprzedawały paliwa, będą zmuszone do obniżenia ceny. Jeśli one obniżą ceny, inne firmy też tak postąpią
Akcja ta oczywiście jest bez sensu – bo jeżeli ktoś nie kupi paliwa na stacji np. BP, to kupi ją na innej stacji, np. Shell. Zatem innym stacjom wzrosną obroty i popyt – dlaczego zatem miałyby obniżać ceny benzyny? Wręcz przeciwnie, podwyższą ceny. A jeżeli BP i Statoil obniżą ceny – to oczywiście więcej osób tam kupi, rekompensując odpływ “bojkotujących” klientów – a więcej klientów spowoduje wzrost cen. Cały ten układ jest w równowadze i bojkotowanie jednej stacji na rzecz drugiej nic nie zmieni. Nie mówiąc już o tym, że marża stacji jest niewielka – większa część cen paliw to podatki (w tym akcyza) oraz cena ropy.
Był tez pomysł akcji protestacyjnej polegającej na podjeżdżaniu do dystrybutora i tankowaniu za złotówkę. Co to miało dać – nie wiem, sens akcji jest tak abstrakcyjny że ciężko go ogarnąć
Jak Ty możesz na tym zarobić?
-
3 odpowiedzi
Warto skracać nasz linki partnerskie. Dzięki temu będą krótsze i ładniejsze, a oprócz tego można uniknąć (przynajmniej częściowo) tzw. syndromu psa ogrodnika.
Jestem zwolennikiem skracania linków na własnym serwerze, ale dla wygody korzystam z serwisu bit.ly, dla linków których czas ważności jest ograniczony – na przykład do webinaru, który odbędzie się tylko raz, określonego dnia, albo do akcji promocyjnej która trwa tylko miesiąc. Dzięki temu prawdopodobieństwo że serwis bit.ly zamknie się/zawiesi działalność/przestanie działać w tym krótkim okresie czasu, w którym link jest przydatny, jest niewielkie. Gdybym skracał w ten sposób linki które mają służyć przez lata, to musiałbym co jakiś czas sprawdzać czy serwis i linki jeszcze działają
Do zastosowań krótkoterminowych bit.ly jest świetny. Umożliwia nie tylko bardzo proste tworzenie linków, ale też można wybrać jak ma wyglądać ich końcówka – na przykład: http://bit.ly/skracanie-linkow-partnerskich (chociaż przyznasz że taki link nie jest zbyt krótki
)
(kliknij obrazek jeżeli chcesz powiększyć)Obsługa serwisu jest prosta i intuicyjna – ale jeżeli masz jakieś pytanie, zapytaj w komentarzu poniżej.
Co ciekawe, WordPress też umożliwia skracanie linków do wpisów – np: http://wp.me/puqRA-f1
-
3 odpowiedzi
Moje życie w chmurze
Dzięki nowoczesnej technologii możesz żyć, pracować, prowadzić firmę w dowolnym miejscu na świecie – tak jakbyś był w swoim domu. Przykładowo ten tekst zacząłem pisać w domu na komputerze stacjonarnym, kontynuowałem w galerii handlowej w innym mieście na laptopie a kończę w kawiarni.
Oto jakich narzędzi używam, żeby uniezależnić się od lokalizacji:
Backup, przechowywanie plików, dostęp z całego świata
Dropbox – ten tekst przed opublikowaniem na blogu piszę w edytorze tekstu (Notepad++) i zachowuję w folderze Dropbox na moim komputerze. Mógłbym pisać bezpośrednio w blogu (WordPressie), ale jest to mniej wygodne, i nie działa przy braku połączenia z internetem. Dropbox to program który powoduje że wszystkie pliki zachowywane w specjalnym folderze na komputerze są automatycznie dostępne dla innych komputerów, które mają ten program (podłączony do tego samego konta w serwisie Dropbox). Jeżeli komputer ma łączność z internetem nowe i zmienione pliki automatycznie ładują się na serwery Dropbox, a te których brakuje na komputerze (bo np. zostały stworzone na innej maszynie) są automatycznie ściągane. Korzystanie z Dropboxa ma dwie zalety: robisz sobie kopie bezpieczeństwa plików w Internecie, a dodatkowo możesz pracować korzystając z tych samych plików na kilku komputerach – i są one automatycznie synchronizowane. Jeżeli nie masz w danym momencie połączenia z Internetem, pliki zostaną uaktualnione gdy się połączysz. Zaletą Dropboxa jest prostota obsługi, wadą – że synchronizuje tylko jeden katalog (oczywiście w tym katalogu możesz mieć podkatalogi). Na początek dostajesz 2 GB powierzchni do wykorzystania na swoje pliki. Działa pod Windows i linuxem.
SugarSync – sugarsync jest podobny do Dropboxa, jednak może synchronizować wiele katalogów z danymi, co więcej każdy komputer może mieć inne katalogi ustawione. Możesz sobie np. ustawić backupowanie i synchronizowanie katalogu z programem do księgowości i mieć księgowość dostępną na kilku komputerach z automatyczną synchronizacją danych pomiędzy nimi i backupem – ja tak zrobiłem. Na początek dostajesz 5 GB miejsca na swoje pliki.
Minus – ten serwis daje aż 10 GB, prosto można się tam też dzielić plikami z innymi osobami. Niestety program-klient dla Windows jest niedopracowany – nie można np. przerwać wysyłania plików i rozpocząć ponownie po jakimś czasie. Nie można też synchronizować na bieżąco katalogów. Dlatego na co dzień go nie używam.
Spideroak – darmowe 2 GB powierzchni, ale dam ci kod na więcej: worldbackupday – dostajesz od razu 5 GB
. Działa podobnie jak Sugarsync. Używam go do backupu zdjęć z wakacji
box.net – dostajesz 5 GB, ale program dla Windows jest płatny (na Maca nie). Na razie go nie używam, inne tego typu serwisy mi wystarczają.
Adrive, dają aż 50 GB. Nie używam, bo te poprzednie mi w zupełności (na razie) wystarczają.
Dodatkowo mam dysk przenośny, podłączany do USB, do szybkiego backupu i przenoszenia dużej ilości danych.
Czasami teksty i arkusze kalkulacyjne tworzę w google docs, ale jeżeli uważasz że Google ma o tobie zbyt dużo danych (pocztę, dokumenty, RSS, statystyki stron itp) możesz użyć podobnego serwisu zoho – gdzie też możesz sobie tworzyć dokumenty. Do prostych zastosowań Google docs i zoho mogą spokojnie zastąpić Microsoft Office lub darmowe Open Office i Libre Office.
Do edycji obrazów online można używać Pixlera – prawie jak Photoshop: Pixlr (pisałem o nim na facebooku w marcu 2010).
Przewijała się na tym blogu kwestia – czym czytać RSSy? Ostatnio przerzuciłem się w tym względzie na Google Reader – z dwóch powodów – dostępność z dowolnego miejsca na świecie (chociaż w Iranie mogę być problemy) oraz prostotę i wygodę obsługi.
Przez długi czas do poczty e-mail używałem programu zainstalowanego na komputerze (Thunderbird), teraz powoli przestawiam się na pocztę online – Gmail (bardzo dobre i łatwe w użyciu konto pocztowe) oraz tzw. webmail – czyli dostęp do poczty przez WWW, który mam w ofercie hostingu na home.pl
Firma, księgowość i faktury
Do księgowości jest bardzo dobry i darmowy program Mała Księgowość Rzeczpospolitej – płytka CD z programem jest do kupienia z Rzeczpospolitą od czasu do czasu albo na allegro. Można sobie backupować i synchronizować katalog programu przy użyciu np. Sugarsync (patrz wyżej) – i mieć księgowość dostępną na różnych komputerach oraz backup danych przy okazji. Mała Księgowość ma tą wadę że przy każdym uruchomieniu zmienia wiele plików w swoim katalogu – nawet te których nie musi. W związku z tym trzeba potem uploadować do Sugarsynca (co robi się automatycznie na szczęście) sporo plików – ale nie trwa to długo, ponieważ pliki są niewielkie.
Wielu moich znajomych używa i chwali serwis wFirma, który pozwala na prowadzenie księgowości i wystawianie faktur przez internet, oraz oferuje dodatkowe wsparcie z zakresu księgowości – przydatne zwłaszcza osobom które same prowadzą swoją księgowość. WFirma jest tańsza i wygodniejsza od księgowej.
Są też serwisy umożliwiające wystawianie faktur przez internet (potem trzeba je sobie wydrukować albo wysłać mailem). Ja używam Systim – umożliwia wystawianie nieograniczonej liczby faktur i zapamiętywanie danych kontrahentów – za darmo. Ma też dużo innych funkcji. Oczywiście wfirma też umożliwia wystawianie faktur.
Są też inne serwisy do faktur online, moim zdaniem oferujące mniej (zwłaszcza w darmowej wersji) – taxe.pl, infakt.pl (3 darmowe faktury na miesiąc), porachunek.pl (3 darmowe rachunki na miesiąc).
Warto też wspomnieć o państwowym projekcie efirma, którego nie używam (przynajmniej na razie), bo sądzę że twórcy komercyjnych produktów muszą się bardziej starać niż rząd – bo od tego zależy ich zarobek, i dlatego ich produkty mogą być lepsze niż państwowe.
Dodatkowo, ponieważ wszystkie dane o zamówieniach i sprzedaży przechowuję w systemie, który sam sobie napisałem (jestem w końcu programistą
) zrobiłem sobie moduł do generowania faktur (w PHP, przy użyciu klasy HTML2FPDF, która dziedziczy po klasie FPDF, polecił mi to rozwiązanie Damian Daszkiewicz – menedżer PP Mapa Zdrowia i Goldengroup ). Są też inne klasy czy moduły do tworzenia PDFów – PDF::API2, i PDF::API3 w perlu, mpdf i tcpdf w PHP. Ten akapit interesuje głównie programistów, więc wspomnę jeszcze o github – dzięki temu serwisowi możemy dzielić się oprogramowaniem, prowadzić historię zmian i wersji i współtworzyć kod z innymi osobami.Co można zrobić z fakturą w PDFie? Można wysłać mailem (Złote Myśli i Propartner przyjmują takie faktury), albo wydrukować i wysłać pocztą. Co lepsze, druk i wysyłkę można zlecić z dowolnego miejsca na świecie firmie postivo. Przetestowałem postivo wysyłając jena fakturę – doszła do odbiorcy, zapłatę dostałem
O ile wiem system do księgowości wFirma współpracuje z postivo.Warto też wspomnieć o rządowym projekcie epuap, przez który można załatwiać niektóre sprawy urzędowe – wcześniej należy jednak zarejestrować się tam przez internet i udać się – niestety osobiście – do urzędu (np. skarbowego) w celu potwierdzenia tożsamości. Takie potwierdzenie wystarcza na 3 lata, i przez ten czas można załatwiać niektóre sprawy urzędowe przez internet.
Notatki i sprawy do załatwienia
Kiedyś używałem bezpłatnego programu Chandler do notowania spraw do załatwienia, ale długo się uruchamiał i trochę wolno działał, więc przerzuciłem się na Nozbe – to polski(!) projekt, łatwy w użyciu i darmowy w podstawowej wersji. Można używać Nozbe przez WWW, a także jako program dla Windows i Mac. Jest szybki i wygodny, świetnie się w nim pracuje.
Do różnych notatek i zachowywania fragmentów tekstów ze stron www używam evernote – działa pod Windows i Linux (program Nevernote) oraz przez WWW.
Muzyka
Mając szybkie połączenie z internetem nie trzeba nawet mieć kolekcji mp3, nie mówiąc już o płytach CD
Oto serwisy które umożliwiają darmowe i legalne słuchanie muzyki przez internet:Last.fm – na podstawie tego czego słuchasz tworzy “radio” które gra muzykę dopasowaną do Twojego gustu. Wersja płatna kosztuje kilka dolarów na miesiąc, a darmowa nie ma pełnych możliwości.
Strimo – wpisujesz jakiej piosenki chcesz słuchać – i słuchasz
Do tego możesz oglądać ładne obrazki.Stereomood – wybierasz nastrój (np. odpoczynek, czytanie, kolacja przy świecach, praca itp) i słuchasz. Proste. Polecam.
Musicovery – wybierasz dwie wartości ze skali – spokojny/energiczny i mroczny/wesoły. I słuchasz. Świetne.
Moodstream – podobny do powyższych.
Wiele z przestawionych tu serwisów ma programy partnerskie albo coś podobnego do PP – za polecanie znajomym można dostać więcej przestrzeni (np. SugarSync, Dropbox, Spideroak) albo wynagrodzenie (wFirma, Systim, Nozbe). Evernote miał program partnerski, ale go zlikwidował.
Pytanie na koniec:
Używasz tych narzędzi? A może polecisz jeszcze inne? Napisz pod tym wpisem…
-
Brak komentarzy
Tak jak obiecałem pokazuję ci teraz wideo na temat pozycjonowania, nagrane przez Tomka Urbana. Poprzednie filmy 4 lekcje pozycjonowania i pozycjonowanie w minutę możesz obejrzeć bez logowania
Są one fragmentem świetnego kursu pozycjonowania autorstwa Tomka Urbana.Do poniższego wideo jest wolny dostęp tylko dla czytelników bloga. Zobacz wideo tylko dla czytelników bloga ponizej:
-
Jeden komentarz

Jak pozycjonować bloga WordPress? Albo dowolną inną stronę?
Mój znajomy, który też zajmuje się programami partnerskimi, i z którym czasami idę na piwo (albo coś bez procentów) czyli Tomek “Precelik” Urban, nagrał cykl filmów wideo o tym jak pozycjonować WordPressa (a także każdą każdą stronę)
Zobacz i ucz się – bo takie rzeczy jak Tomek to mało kto potrafi robić
- Pozycjonowanie w minutę – czy możliwe by wypozycjonowanie strony na 3 miejsce zajęło tylko minutę? Jasne że nie. Ale w przeciągu kilku dni – czemu nie
warto zobaczyć i posłuchać o co chodzi
- Zobacz 4 lekcje pozycjonowania w formie prostych filmów wideo. Zobacz i posłuchaj »
A za kilka dni udostępnię Ci wideo na temat pozycjonowania do którego będą mieli wolny dostęp tylko czytelnicy tego bloga. Oczekuj kolejnej wiadomości
Jeżeli przypadkiem nie wiesz co to jest pozycjonowanie – to wyjaśniam: jest to działanie mające na celu wyższe pozycje strony w wyszukiwarce. To znaczy, że osoby szukające czegoś w Google (albo innej wyszukiwarce) trafią na Twoją stronę. A to już można przełożyć na konkretne pieniądze. Wyobraź sobie że jest program partnerski w którym za to że sprzedasz np. ebooka np. o negocjacjach dostajesz kilka – kilkanaście złotych. A teraz wyobraź sobie że osoby wyszukujące w Googlach “negocjacje” widzą Twoją stronę na pierwszym miejscu. Ile z nich dziennie wejdzie na twoją stronę? (według danych Google i szybkich wyliczeń około 1800 osób dziennie) Ile książek dziennie sprzedasz? Załóżmy że 15. Ile pieniędzy zarobisz CODZIENNIE? Coś koło 100-200 zł dziennie. Taka jest magia pozycjonowania
Oczywiście te wyliczenia są bardzo przybliżone – ale pokazują możliwości i skalę zarobków. Zatem – do nauki
Zobacz Pozycjonowanie w minutę i 4 lekcje pozycjonowania - Pozycjonowanie w minutę – czy możliwe by wypozycjonowanie strony na 3 miejsce zajęło tylko minutę? Jasne że nie. Ale w przeciągu kilku dni – czemu nie
|
Bezpłatne porady jak zarabiać w programach partnerskich Czy wiesz że: Nawet leżąc na plaży z drinkiem z parasolką, możesz zarabiać 5000 zł miesięcznie - dzięki pasywnym dochodom z programów partnerskich Chcesz dowiedzieć sie jak zarabiać w programach partnerskich? Jak ja to robię? Jak zarobić ponad 5000 zł miesięcznie? Wpisz tu swój adres e-mail i imię. Otrzymasz dzięki temu kilka bezpłatnych porad przez e-mail. Zapisz się na darmowy kurs zarabiania w programach partnerskich |












Najnowsze komentarze